08.10.

Jestem już na samym dnie…. w okropnym potrzasku, z którego nie ma ucieczki….

Nie mam siły już walczyć, a walka ledwie się zaczęła.

Osiągnęłam poziom rozpaczy, jak 2 lata temu, tylko, że teraz już nie mam gdzie uciec. Wtedy miałam. I uciekłam. W to samo bagno, które mnie zniszczyło. Ileż razy można uciekać?